Godziny otwarcia

Pon. - Pt: 8:00 - 21:00
Sobota: 9:00 - 14:00

Umów się na wizytę

517 323 423 kontakt@supramedica.pl

Nadwrażliwość słuchowa – Dlaczego dzieci krzyczą?

dziecko z nadwrażliwością słuchowąSą głośne, nadpobudliwe, czasem agresywne. W domu i w szkole uchodzą za niegrzeczne. Przyczyną takiego zachowania dzieci może być nadwrażliwość słuchowa. Jak ją rozpoznać i jak leczyć, mówi Katarzyna Wysocka, specjalista terapii sensorycznej, logopeda, audiofonolog i surdopedagog.

Pięcioletni Julek nie tolerował głośnych dźwięków. Przy muzyce często zatykał uszy, nie lubił zabawek dźwiękowych. Bał się nagłych, ostrych uderzeń. Uciekał od hałasu i gwaru. Nie znosząc głośnych dźwięków, mówił bardzo głośno. Był dzieckiem nadpobudliwym i nadmiernie ruchliwym. Już na podstawie opisu jego zachowania przez rodziców mogłam zorientować się, że problemem Julka jest nadwrażliwość słuchowa.
Z definicji nadwrażliwość słuchowa to nieprzyjemne odczucia, czasem graniczące z bólem, związane ze słyszeniem dźwięków, które nie są dokuczliwe dla osób z normą słuchową. Zazwyczaj poczucie dyskomfortu pojawia się przy dźwięku o poziomie natężenia powyżej 90-100 dB. Dla osób z nadwrażliwością słuchową nieprzyjemne mogą być znacznie cichsze dźwięki. Ten problem występuję najczęściej u dzieci. Jak go rozpoznać? Na dźwięk odkurzacza, suszarki czy karetki zatykają uszy. Te ze słuchem znacznie nadwrażliwym źle reagują nawet na stosunkowo ciche dźwięki, jak na przykład skrzypienie drzwi, plusk wody, szelest albo nawet szmery. Taka nadwrażliwość słuchowa jest źródłem innych problemów. Do najczęstszych należą kłopoty z koncentracją, nadmierne pobudzenie, trudne zachowania. W sytuacji, gdy dziecko z nadwrażliwością słuchową usłyszy nagły, ostry dźwięk, może wybuchać gniewem albo zachowywać się agresywnie. Ponadto, szybciej niż inne dzieci może osiągać stan przeciążenia sensorycznego, szczególnie po całym dniu, kiedy efekty działań wielu bodźców kumulują się. Dlatego w przedszkolu lub szkole przykleja mu się etykietkę „niegrzeczny”. Po powrocie do domu może być rozdrażnione, smutne, zmęczone, a wieczorem ma kłopoty ze snem. Dla rodziców i opiekunów mylące jest to, że dziecko, które wydaje się być wyjątkowo wrażliwe na hałas, samo jest głośne, np. krzyczy, klaszcze. Takie reakcje łatwo jednak uzasadnić- głośnym zachowaniem próbuje ono zagłuszyć dźwięki ze środowiska, które są dla niego dokuczliwe.
Nadwrażliwość dźwiękowa to problem, którego przyczyną jest brak integracji sensorycznej, czyli współpracy pomiędzy poszczególnymi zmysłami. Dla właściwego rozwoju i funkcjonowania dziecka najważniejsza jest prawidłowa współpraca trzech: dotyku, równowagi oraz tzw. czucia głębokiego (dzięki niemu znamy położenie części własnego ciała w przestrzeni, bez patrzenia wiemy na przykład, jakie jest ułożenie naszych rąk czy nóg). Te trzy najważniejsze zmysły powinny jednak ściśle współdziałać ze wzrokiem, słuchem, węchem i smakiem. Brak takiej harmonijnej współpracy (integracji sensorycznej) może mieć negatywny wpływ na rozwój i zachowanie dziecka, koncentrację, uczenie, komunikację ze światem.
W większości przypadków u dzieci z nadwrażliwością słuchową występuje wiele innych trudności wynikających z braku integracji sensorycznej. Mogą być one nadwrażliwe na przykład na dotyk, a przy tym wykazywać osłabioną reakcję ze strony układu przedsionkowego (zmysłu równowagi) oraz czucia głębokiego (tzw. proprioceptywną). Aby umożliwić dziecku prawidłowe funkcjonowanie, niezbędna jest terapia mająca na celu zintegrowanie pracy wszystkich zmysłów. W przypadku nadwrażliwości słuchowej szczególnie ważna jest stymulacja słuchu oraz ściśle powiązanego z nim układu przedsionkowego, który odpowiada za równowagę, a znajduje się w uchu wewnętrznym. Stymulacja układu przedsionkowego polega na zabawie ukierunkowanej na ruch. Wykorzystuje się w niej sprzęt podwieszany (huśtawki, hamak), który można wprawiać w ruch przód-tył, na boki oraz rotacyjny. Małym pacjentom proponujemy huśtawki w różnych pozycjach-na brzuchu, na plecach, na boku, na siedząco, a nawet na stojąco, tak by w pełni stymulować przedsionek. Do stymulacji układu przedsionkowego można wykorzystać również piłki, trampolinę czy deskorolkę.
Przy nadwrażliwości słuchowej należy sprawdzić, jakich dźwięków dziecko nie toleruje. Wiedzę na ten temat uzyskuje się m.in. dzięki wykorzystaniu instrumentów o różnych częstotliwościach. Te, które dziecko w pełni akceptuje (nie na wszystkich częstotliwościach występuje nadwrażliwość!), wykorzystuje się na początku terapii do stymulacji słuchowej. Polega ona na opukiwaniu uszu palcami, masowaniu małżowin usznych (działanie odprężające), a także na przybliżaniu i oddalaniu źródła dźwięków, ich różnicowaniu, szukaniu lokalizacji źródła dźwięku, dopasowaniu do siebie takich samych dźwięków. Ćwiczenia z wykorzystaniem instrumentów mają formę zabawy, co sprawia, że dziecko czuje się komfortowo. Nie używamy w terapii instrumentów, których brzmienia dziecko nie toleruje-mogą wywołać one niepokój i prowokować trudne zachowania. Stopniowo zmieniamy jednak częstotliwość instrumentów, powoli zbliżając się do tych wcześniej nieakceptowanych. Co istotne, podczas terapii dziecko może samo podejmować próby zabaw muzycznych, np. z wykorzystaniem bębnów czy grzechotek. Taka samodzielna stymulacja słuchowa jest dla dziecka łagodniejsza od potoku podobnych dźwięków docierających z otoczenia. Dzieje się tak, gdyż w tych dwóch przypadkach bodźce akustyczne docierają do mózgu nieco inną drogą. Kiedy dziecko słyszy dźwięk, np. klakson samochodu, droga jest krótka-od receptora do mózgu. Natomiast gdy maluch sam generuje dźwięki, droga jest dłuższa-od mózgu do receptora i z powrotem do mózgu.
W przypadku Julka terapia rozpoczęła się kilka dni po diagnozie. Stałym punktem każdej wizyty była stymulacja dźwiękowa z wykorzystaniem różnych instrumentów, począwszy od bębnów, przez grzechotki po wysoko brzmiące dzwoneczki. Z upływem czasu można było włączać coraz większą gamę dźwięków i zwiększać ich natężenie. Podczas każdego spotkania wprowadzałam też zabawy stymulujące układ przedsionkowy z wykorzystaniem huśtawek, piłek, deskorolki, trampoliny i hamaka, a także ćwiczenia stymulujące czucie głębokie, które miały charakter zarówno czynny (np. przeciąganie liny, turlanie po przeszkodach), jak i bierny (masażery, głęboki nacisk, masaż ciała). Stymulacja czucia głębokiego uaktywnia receptory znajdujące się w mięśniach, ścięgnach.
Długość terapii u każdego dziecka to sprawa indywidualna. U Julka trwała ok. 10 miesięcy. Pierwsze efekty terapii można było zauważyć już po kilku miesiącach. Obecnie chłopiec nie ma problemów wynikających z zaburzeń integracji sensorycznej. Nie jest nadpobudliwy, nawet w gwarnych miejscach nie zatyka uszu. Julek nie jest odosobnionym przypadkiem. Dzieci, u których wcześnie postawi się diagnozę i rozpocznie terapię, zaczynają funkcjonować prawidłowo. Problemy związane z nadwrażliwością nie narastają. Niektórym nadwrażliwość słuchowa towarzyszy przez długie lata i daje o sobie znać nawet w dorosłym życiu. Dlatego warto jak najszybciej podjąć terapię, a ponadto chronić dziecko przed dźwiękami, których nie toleruje-unikać głośnych miejsc, mówić ściszonym głosem, ograniczyć słuchanie głośnej muzyki. Ważna jest też pomoc ze strony nauczycieli. Powinni oni zadbać o to, aby dziecko z nadwrażliwością słuchową przerwy spędzało w sali lekcyjnej, a nie na głośnym korytarzu. Ochrona dziecka z nadwrażliwością przed przykrymi dla niego dźwiękami zaprocentuje w szkole-zmniejszony poziom stresu poprawi koncentrację na lekcjach. Dziecko będzie też mniej pobudzone czy agresywne. Po prostu będzie sprawiać mniej problemów.

Katarzyna Wysocka
Logopeda, Audiofonolog, Terapeuta Integracji Sensorycznej, Pedagog Specjalny
SupraMedica Ursynów

Integracja sensoryczna

Logopedia

Dowiedz się więcej o terapii logopedycznej w SupraMedica. Zobacz

Rehabilitacja dzieci

SupraMedica. Centrum Diagnozy i Terapii