Godziny otwarcia

Pon. - Pt: 8:00 - 21:00
Sobota: 9:00 - 14:00

Umów się na wizytę

517 323 423 kontakt@supramedica.pl

Czy chłopcy mówią później? 8 wymówek, przez które nie idziesz z dzieckiem do logopedy

Listopad 23, 2018

 

1. „To chłopiec a chłopcy mówią później.”

Nie do końca jest to prawdą. Rzeczywiście, liczby wskazują, że więcej chłopców ma trudności rozwojowe w porównaniu do dziewczynek. Nie świadczy to jednak o normie.

Często jest również odwrotnie. Znam wielu chłopców, którzy rozwijają mowę adekwatnie do swojego wieku lub nawet z przyspieszeniem. Znam też wiele dziewczynek, które mają trudności rozwojowe. Niezależnie od płci, jeśli cokolwiek niepokoi Cię u Twojego dziecka w zakresie rozwoju mowy lub po prostu zastanawiasz się czy mowa rozwija się prawidłowo, skonsultuj się z logopedą.

 

2. „Jej tata też późno zaczął mówić.”

Faktycznie, niektóre problemy rozwojowe można odziedziczyć. Czy oznacza to jednak, że nie warto dziecku pomóc? Spotykam się z opiniami, kiedy dorosła osoba opowiada na swoim przykładzie, że późno zaczęła mówić, więc to normalne, że jej dziecko również. Jednak, kiedy przeanalizuję edukację tej osoby, kiedy zastanowię się czy w szkole radziła sobie dobrze czy nie, to myślę, że można było uniknąć trudności, z którymi się borykała.

W takim przypadku, im wcześniej udasz się do logopedy tym szybciej pozytywnie wpłyniesz na rozwój dziecka. Problemy nie będą się kumulować. Zapewnisz dzięki temu optymalne warunki do nauki w szkole.

 

3. „Teraz są inne normy.”

Normy są takie same. W dzisiejszych czasach jest po prostu coraz więcej trudności rozwojowych. Nie możemy obniżać poprzeczki, bo coraz więcej dzieci ma problemy. Powinniśmy robić wszystko, aby wspomagać nasze dzieci w prawidłowym rozwoju.

„Kiedyś”, wracaliśmy do domu na ostatnich nogach. Wiosną i latem wspinaliśmy się po drzewach, trzepakach, graliśmy w piłkę, gumę, klasy, podchody. Jesienią taplaliśmy się w błocie, robiliśmy błotne pulpety, zbieraliśmy liście, robiliśmy ludziki z żołędzi i szyszek a wieczorem z tatą dom z zapałek. Zimą – wiadomo – bałwany 😊 kiedyś to był śnieg.. 😉 rzucanie się kulkami śniegu.. eh. Można wymieniać w nieskończoność. Nieskończenie wiele bodźców sensorycznych, które tak bardzo rozwijają!

„Dziś”, dzieci zarzucane są bodźcami: grająco-świecąco-tańczące zabawki, które wszystko za dziecko zrobią i do tego jakże pobudzą. Dzieci oglądają mnóstwo bajek a jedyne układanki, które potrafią ułożyć to te, w których należy przesunąć jednym palcem po gładziutkim ekranie tabletu..

Normy są takie same. To świat się zmienił. Nie dajmy się jednak zwariować. Powiedzmy STOP. Dzieci mogą czerpać wielką radość nie korzystając ze wszystkich „dóbr” dzisiejszego świata. Wystarczy im to pokazać. Wystarczy chcieć.



 

4. „Przyjdzie czas, że zacznie mówić, jest jeszcze mały.”

Zdarza się, że zaniepokojeni rodzice zastanawiają się, czy przypadkiem ich dziecko nie mówi zbyt mało. Wtedy najczęściej pojawia się uspokajający głos osoby trzeciej, który mówi, że na wszystko przyjdzie czas 😊

Otóż, drodzy rodzice: Wyłącznie logopeda mógłby to stwierdzić, bo KAŻDA inna osoba może nie być kompetentna w tej dziedzinie 😊

Czasem tak bywa, że dziecko mówi niewiele, ale jest to jeszcze na poziomie wieku i wystarczą wskazówki do domu. W innym przypadku podłożem trudności z rozwojem mowy może być poważniejszy problem. Jeśli przyczyna będzie rozpoznana wcześnie, to szanse na dorównanie do rówieśników są większe.

 

5. „Wyrośnie z tego.”

Dziecko z niektórych problemów nie wyrośnie – np. wady wymowy. Nie jest możliwe, aby dziecko samo wpadło na pomysł, że jednak nie będzie mówiło pewnych głosek wsuwając język między zęby, tylko jednak schowa go  i zamknie ząbki albo spionizuje język zamiast układać na dnie jamy ustnej 😊 i później samodzielnie będzie to systematycznie utrwalać przed lustrem.. no chyba, że to zrobi 😉

Niestety, problem będzie się tylko pogłębiał. Dziecko będzie utrwalało nieprawidłową wymowę a nowe pojawiające się głoski mogą być realizowane także nieprawidłowo.

Natomiast w przypadku, gdy mowa u dziecka rozwija się z opóźnieniem, może wystąpić problem z dorównaniem do rówieśników czy nauką w szkole.

 

6. „Znam dzieci trzyletnie, które prawie nic nie mówią.”

Rzeczywiście, trafiają do nas takie dzieci.

Jest to ogromny problem, jeśli do tego momentu nie były przebadane co najmniej audiologicznie i logopedycznie.

Jeśli inne dziecko rozwija się nieprawidłowo to nie znaczy, że ja nie powinienem zadbać o moje, bo są trzylatki, które prawie nic nie mówią..

 

7. „Szkoda męczyć dziecko.”

Wbrew pozorom dzieci bardzo lubią chodzić do logopedy! 😊 Logopeda nie robi zastrzyków oraz nie bada zimnym stetoskopem. Logopeda rozmawia z rodzicem, rozmawia z dzieckiem, proponuje zabawy, dzięki którym może dokonać obserwacji.

Warto przygotować dziecko, mówiąc do kogo idziemy i co będziemy tam robić. Będzie bardzo miło a na koniec otrzyma nagrodę! 😊 (każdy logopeda ma w szufladzie naklejkę 😉)

 

8. „Oj, nie przesadzajmy, na pewno wszystko jest w porządku, a ja nie mam czasu w nadmiarze.”

A co jeśli okaże się, że wizyta nie była potrzebna? Nic. To dobrze. Otrzymasz tylko pozytywne informacje, wrócisz spokojny do domu, z poczuciem, że robisz dla swojego dziecka wszystko co powinieneś robić. Specjalista zawsze podpowie jakąś ciekawą wskazówkę, żeby lepiej się dziecku funkcjonowało.

A co jeśli okaże się, że jednak była potrzeba, trzeba zrobić dodatkowe badania i należy chodzić na terapię? To dobrze, że przyszedłeś. Im wcześniej, tym lepiej. Jeśli jest potrzeba uczęszczania na terapię teraz, to później też będzie – „Samo się nie zrobi” jak mawia Ewa Chodakowska 😊. Wcześniej zaczniecie – trudności dziecka nie będą się nawarstwiać i szybciej wyjdziecie z obecnych problemów.

 

Coraz więcej dzieci ma trudności rozwojowe. Takie jak opóźniony rozwój mowy, zaburzenia ze spektrum Autyzmu czy zaburzenia integracji sensorycznej.

 

Z czego to wynika?

W 100% nikt nie odpowie na to pytanie. Pewne jest to, że dzieci zarzucane są bodźcami. Od najmłodszego wieku przebywają w pomieszczeniu z włączonym telewizorem w tle, dostają mnóstwo grających zabawek, oglądają bajki, siedzą wpatrzone w ekran smartfona oraz nie uczestniczą w zabawie na podwórku. Te czynniki, jak i wiele innych wpływają bardzo negatywnie na ich rozwój.

 

Niestety rodzice nie są świadomi, że powinni coś zmienić w swoim codziennym życiu. Nie wiedzą w jaki sposób powinni mówić do dziecka, czego od dziecka wymagać, jak zorganizować dzień, których zabawek używać, w jaki sposób z nich korzystać, i tak dalej, i tak dalej.

 

I nie wynika to z ich złej woli! Często następuje tak przez pojawiające się błędne opinie czy informacje, a to prowadzi do skutecznego uśpienia czujności rodzica.

 

Logopeda podczas wizyty wskaże czy Twojemu dziecku wystarczą wskazówki do pracy w  domu, czy może trzeba rozpocząć terapię. Czy podłoże trudności z mową wynika wyłącznie z aspektów logopedycznych czy źródło trudności dziecka jest inne i należy skierować dziecko na odpowiednie badania bądź konsultacje u innego specjalisty.

 

Podsumowując

Logopeda podczas diagnozy logopedycznej, nie tylko bada aparat mowy, ale patrzy na dziecko całościowo. Zwraca uwagę m.in. na problemy związane ze słuchem, przetwarzaniem słuchowym, integracją sensoryczną czy całościowymi zaburzeniami rozwoju.

Nic nie tracisz jeśli pójdziesz „za wcześnie” za to możesz dużo zyskać – prawidłowy rozwój Twojego dziecka.

 

Katarzyna Wysocka
neurologopeda, terapeuta integracji sensorycznej, audiofonolog, pedagog specjalny

Integracja sensoryczna

Co to jest Integracja Sensoryczna? Zobacz

Logopedia

Dowiedz się więcej o terapii logopedycznej w SupraMedica. Zobacz

Rehabilitacja dzieci

Czym się zajmujemy? Zobacz
SupraMedica. Centrum Diagnozy i Terapii